Choroba

Owszem, ten barłóg to coś na czym sypiam i na czym spędzam ostatnie kilka dni.
Prawie wogóle nie wychodzę z łóżka. Nawet nie tyle co muszę, tylko naprawde nie chcę.
Mam jakieś paskudne choróbsko (od września) i wreszcie mnie trafiło. We wtorek czas do pracy, a ja się tak rozleniwiłem. Gdyby nie urządzenia przenośne, to pewnie i bym częściej wstawał, a tak?
Do kuchni po herbatę i do łazienki w wiadomych celach.
Dzisiaj usłyszałem coś, co nie wiem czy mam traktować jako komplement. Nie wiem czy się obrażać za stwierdzenie, że jestem “prosty”. Chodzi o nieskomplikowanie, niezbyt dogłębne analizowanie problemów i zdolność do szybkiego wymazywania nieprzyjemnych rzeczy z pamięci.
AGATA (0:18)
wiesz nielatwo jest imponowac "prostota"....ty to robisz wyjatkowo uroczo ;-)
February 28th, 2005 at 12:44 pm
We wtroek ?
Kurcze bede musial oddac sluchawki.
co do prostoty…jestes prosty…znaczy szczuply, gladki, smukly, wyprostowany, bez wady kregoslupa, poza tym upierdliwy, meczacy, dziecinny, rozwydrzony….oj, zagalopowalem sie :D
yyy…to pa
February 28th, 2005 at 10:47 pm
moze chodzilo o prostate ?